Ostatnio zbyt wiele się działo. Syriusz odszedł, straszny cios dla nas wszystkich - największy dla Harry'ego. Do tego była Umbige, strasznie wstrętna wredna różowa landryna. Ministerstwo zaczęło się mieszać w sprawy Hogwartu. Tak nie powinno być.
Chyba każdy wyczuwał w powietrzu rosnące napięcie. Voldemort powrócił - teraz wiedział to już każdy. "Prorok codzienny" nie chciał tego ujawniać i robił z Harry'ego oraz Dumbledore'a ludzi... chorych psychicznie, wariatów. Ale Harry był dzielny, i to przetrzymał. Jestem dumna.
Jeśli już wspominam o powrocie Voldemorta... Coraz więcej czarodziejów uważa mnie za "szlamę". To okrutne! Jestem dumna, że moimi rodzicami są mugole. Nie zmienię tego i nie chcę zmieniać.
Nazywam się Hermiona Granger. I może jestem szlamą, ale jestem też przyjaciółką Harry'ego i Rona. Nie poddam się, tak samo jak oni się nie poddali. Musieli znosić kpiny, może to było ciężkie, ale to znieśli. Ja też zniosę.
Zastanawia mnie tylko jedno: jestem... mugolaczką, a mimo to Tiara proponowała mi Slytherin. Razem z Ravenclaw i Gryffindorem.
Muszę odszukać odpowiedzi na pytania. Muszę przeciwstawić się wrogom. Zjednoczyć przyjaciół. I czekać na nadchodzącą wojnę.
Cieszę się, że poukładałam to sobie w głowie.
--------------------------------------------
Wiem, że wygląd strony jest jeszcze nieskończony, ale już napisałam prolog, więc 😀
Mam nadzieję, że wczujecie się w Hermionę 😊
Pozdrawiam, Anahi 😘
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz